Osoby szukające nowego telefonu większą uwagę zwracają na jakość zdjęć.

Jeszcze
kilka lat temu osoby kupujące aparat cyfrowy stosowały proste, choć
często błędne założenie: większa liczba megapikseli to lepsza jakość
zdjęć. Potem trend ten przeniósł się na rynek smartfonów, przez co
producenci starali się wyposażać nowe telefony w matryce o gigantycznych
rozdzielczościach. Obecnie jednak rynek wszedł już w fazę dojrzałości
i liczą się większe pojedyncze piksele. 

Przykładem
nowego, topowego smartfona, który nie epatuje przesadnie wysoką
rozdzielczością matrycy, jest Sony Xperia XZ Premium. Jak twierdzi
japoński producent, nie chodzi tu o ilość – największą zaletą nowej
matrycy wykorzystywanej przez moduł fotograficzny tego smartfona są
większe pojedyncze piksele. Dzięki nim na każdy z nich pada w momencie
rejestracji obrazu więcej światła, co przekłada się na jego lepszą
jakość zdjęć i filmów. Inną zaletą aparatu jest technologia ustawiania
ostrości przewidująca, gdzie znajdzie się przemieszczający się przedmiot
w momencie wykonania zdjęcia. 

– W
Sony Xperia XZ Premium zastosowaliśmy 19-megapikselową matrycę, czyli
teoretycznie jest to mniej megapikseli niż w innych modelach. Natomiast
są one większe, co oznacza, że łapią więcej światła w polu robienia
zdjęcia. Dzięki temu zdjęcie jest lepiej doświetlone, ostrzejsze, ma
lepszy kontrast, czerń jest naprawdę czarna, biel jest biała itd. –
mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Agnieszka Jaśkiewicz, dyrektor ds. marketingu w Sony Mobile Polska.

Większa
powierzchnia i większe pojedyncze piksele to jednak nie są jedyne
innowacje zastosowane przez Sony – najważniejszego światowego producenta
matryc stosowanych w modułach fotograficznych smartfonów, i to
właściwie wszystkich marek.


Ponadto mamy system Motion Eye, czyli dodatkową pamięć zintegrowaną
z matrycą, która sprawia, że gdy rejestrujemy ruch, matryca buforuje to,
co się dzieje w pamięci. Dzięki temu możemy to albo potem zwalniać do
trybu Super Slow-motion, albo uruchomić funkcję Predictive Capture,
czyli zapisywanie obrazu, gdy tylko matryca wykryje ruch.

Obecnie
użytkownicy smartfonów nie zwracają już tak dużej uwagi na liczbę
megapikseli w głównym aparacie telefonu. Dla klientów ważniejsze są
wydajność  i możliwości urządzenia, które mają przełożyć się na ostre,
dobrej jakości zdjęcia nawet przy słabym oświetleniu lub w przypadku
obiektów będących w ruchu.


Wydaje mi się, że już nie ma tej wojny megapikselowej, która jakiś czas
temu była. Jedni mówili dwa, trzy, pięć, siedem, osiem [milionów pikseli
– red.]. Gdzieś powyżej 10 zaprzestało się mówić o wojnie
megapikselowej. Dla użytkownika ważne jest poczucie, że robi dobre
zdjęcia. Na pewno przy modelach premium użytkownicy nie stają już przed
półką i nie porównują samych megapikseli. Raczej patrzy się na
wydajność, ogólne opinie; dba się o to, żeby zdjęcia były ostre, żeby
można było uchwycić różne ciekawe momenty –
twierdzi Agnieszka Jaśkiewicz.

Dyrektor
ds. marketingu w Sony Mobile Polska podkreśla, że użytkownicy
smartfonów Sony często wygrywają rozmaite konkursy organizowane na
Instagramie. Według niej to dowód na to, że urządzenia japońskiego
producenta potrafią uchwycić najpiękniejsze momenty naszego życia.
Przypomina też, że z matryc Sony korzysta wielu innych topowych
producentów, choć najnowsze rozwiązania japoński producent przez pewien
czas zachowuje na wyłączność.


 Mogę powiedzieć, że system Motion Eye, który teraz mamy, jest to
dla nas ekskluzywne rozwiązanie na około 12 miesięcy. Zakładam, że to
oznacza, że po 12 miesiącach każdy będzie mógł się starać o nabycie
takiego rozwiązania –
podsumowuje Agnieszka Jaśkiewicz.

Mówi:Agnieszka Jaśkiewicz
Funkcja:dyrektor ds. marketingu w Sony Mobile Polska

Źródło: newseria.pl